Hedwig Lewis SJ, Czytanie jest myśleniem

Filozof John Locke oświadczył: „Czytanie dostarcza umysłowi wyłącznie pewnego zasobu wiedzy. Dopiero dzięki myśleniu przyswajamy to, co czytamy. Jesteśmy swego rodzaju przeżuwaczami i nie wystarczy napchać się sporą liczbą książek; bo dopóki nie przeżujemy ich, nie dadzą nam siły i nie nakarmią nas” (por. John Locke, Of the Conduct of the Understanding, Classics of Education Series, nr 31, section 20). Myślenie jest obce wielu uczniom. Większość niestety zadowala się konsumpcją informacji. Natomiast czytanie zakłada ocenę, wyciąganie wniosków i ustosunkowywanie się do różnych, wydobytych z drukowanej strony zagadnień.

Przeczytajcie poniższy fragment z historii Rzymu:

Kiedy źli Tarkwiniusze, królowie Rzymu, zostali skazani na banicję, Lucjusz Juniusz Brutus został wybrany na jednego z dwóch pierwszych konsuli w roku 509 n.e. Jego dwaj synowie zaangażowali się w konspirację mającą na celu przywrócenie władzy Tarkwiniuszy. Ich ojciec uznał ich za winnych zdrady; skazał ich na śmierć i zostali straceni na jego oczach.

Mało pojętny uczeń potraktuje ten fragment jako część zadania historycznego i zapamięta fakty: Lucjusz został konsulem w 509 roku n.e.; miał dwóch synów winnych zdrady; ich ojciec skazał ich i był obecny przy wykonaniu wyroku.

Jaki stopień należy się takiemu uczniowi? Prawdopodobnie otrzyma wysoką ocenę choć mu się ona nie należy. Nauczył się niewiele z teksu, który mówi o wiele więcej.

Błyskotliwy uczeń, być może nie odnotuje daty, która nie jest tu najważniejsza (choć dobrze byłoby, gdyby ją pamiętał). Zobaczy jednak człowieka, który pozbył się z Rzymu złej, rządzącej tam dynastii. Pomyśli o osobie mającej wyczucie tego co dobre i złe – o kimś, kogo się podziwia i szanuje. A mimo to, ten wybitny człowiek, zamiast być świadkiem triumfu, widzi śmierć własnych synów i to przez niego samego skazanych na śmierć. Pomyśl o tym! Czy twój ojciec stałby się sędzią skazującym cię w ten sposób, gdybyś był winny zdrady własnego kraju? A jeśli nie, to dlatego, że byłby słaby? Pomyśl jak musiał czuć się ojciec, gdy skazał swoich synów na śmierć a potem patrzył jak umierają. Co czułby twój ojciec w takiej sytuacji? Czy mógłbyś zdradzić własny kraj? Czy jesteś pewien, że zawsze będziesz nieugięcie stał po stronie dobra?

To wszystko, i jeszcze więcej, dzieje się w głowie inteligentnego ucznia gdy czyta o Lucjuszu Juniuszu Brutusie. Inteligentny i wrażliwy chłopak uczący się historii nie zdobędzie, być może, wysokiej oceny na egzaminie sprawdzającym wiedzę na ten temat. Jego myślenie zdominuje smutek i wolałby raczej dostać jedynkę niż mówić o tej historii ot tak, nic sobie nie robiąc z tragedii tych postaci. Jednocześnie wrażliwy uczeń nie będzie potem czuł się źle, nawet z jedynką w dzienniku.

Czytanie jest myśleniem. Czasem boli być inteligentnym.

Oprócz rozumienia tego, o czym czytamy, ważne jest również myślenie wykraczające poza przedstawiony w tekście temat lub problem: rozważanie, rozmyślanie, rozpatrywanie, dociekanie, przemyślenie możliwych rozwiązań lub nasuwających się wniosków. Myślenie o czymś jest bardziej pospolite od przemyślenia czegoś. Większość uczniów woli myśleć o czymś i wyciągać wnioski z przemyśleń innych. Uważają, że bardziej praktyczne jest zjeść owoc niż zatroszczyć się o to, by drzewo ten owoc zrodziło. Są zadowoleni, że samochód jedzie i nie wysilają się, by dojść do tego, w jaki sposób myśleli jego projektanci i konstruktorzy!

Myślenie o tym, co czytamy jest wartościowe i konieczne. Natomiast wychowawcze staje się dopiero przemyślenie tego.  

Hedwig Lewis SJ

nauczyciel literatury w jezuickich szkołach i kolegiach w Indiach w latach 1977-1995; autor wielu książek dotyczących historii jezuitów oraz metodologii uczenia się.